Szare, smutne dni, - jakoś wlecze się ten czas i słońce jakieś blade gdzieś się podział jego blask. A chmury jakieś ciemne i błękit nieba nie ten, - smuteczki moje codzienne o istnieniu dają znać. Ku swojemu przeznaczeniu, pośród życia niepowodzeń szare,smutne dni snują się po swojej drodze. Choć wędrują wciąż do przodu - jednak wlecze się ten czas a smuteczki moje ciągle o istnieniu dają znać.
Gdy ciemna noc, sen mi zabiera i muszę zmagać się z nocą, wtedy wpatruję się w gwiazdy które na niebie migoczą. Szukam tej jednej - jedynej, spełniającej moje marzenia, która najjaśniej świeci i przyjmuje moje westchnienia. Świeć mi gwiazdo nadziei, przynieś swym blaskiem dużo radości, twe światło widoczne na całej ziemi och ! ileż masz w sobie jasności. Ta jasność rozbija me szare myśli, ta jasność rozświetla drogę ciemności, gdy zasnę niech mi się chociaż przyśni - sen miły i znikną przykrości. Przynieś mi gwiazdo sen który mi ciemna noc zabrała, a może to zabrał mi dzień ?.., lecz przynieś, bym w smutku nie trwała. Savin