wtorek, 1 lipca 2014

Na niebie pełnym gwiazd


Niebo przybrało ciemno- granatowy odcień,
zbliża się noc , wszystko cichnie, dzień umyka.
Niebo  już prawie pełne gwiazd...
Jedna gwiazda po drugiej, zaświeca się mrugając,
a księżyc liczy je, przyświecając swym blaskiem.
Trudno doliczyć się tych gwiazd,
chyba tylko księżyc to potrafi -a może nawet nie ?
Niebo jest już pełne gwiazd...
a rachunek wciąż się nie zgadza,
jedne się zaświecają inne spadają i gasną.
Wpatruję się w niebo i szukam swojej gwiazdy.
Moja świeci bardzo jasno - narodziła się niedawno,
mruga do mnie co wieczór, ja powierzam jej sekrety dnia,
ona życząc mi spokojnej nocy, nuci  cichutko kołysankę,
i czuwa nad moim snem, kiedy już zasnę.
A sny zsyła piękne...
Kiedy noc się już kończy i  zbliża się dzień,
a księżyc zwołuje już swoje gwiazdy,
ona muska mnie lekko i budzi delikatnie ze snu.
Ja żegnam się z nią, aby znowu wieczorem,
kiedy będzie zapadała noc,wypatrywać jej na niebie.
Na niebie pełnym gwiazd...
ale dla mnie, jest ona jedna i nie chcę jej stracić...!

                                                                                   Savin