czwartek, 29 stycznia 2015

Mały przyjaciel...



Dziś spotkałam na ulicy,

cztery pieski choć bez smyczy

grzecznie tak sobie siedziały

i mi zdjęcie zrobić dały.

Takie pieski mają życie !...

a ja sobie wzdycham skrycie: 

wszyscy ludzie kogoś mają,

kogoś głaszczą i kochają, 

komuś szepczą coś do ucha 

i się cieszą, że ich słucha ...

Ja też chciałabym takiego, 

choćby nawet najmniejszego.

By się tulił do mnie czule,

by mnie szarpał za koszulę,

by się bawił już od rana,

by nam przyjaźń była dana..

Bo przyjaciel mi się marzy 

- może, może się przydarzy ?...

                                                           

                                                                              Savin