poniedziałek, 30 marca 2015

Życie

Życie, cóż ci uczyniłam, 
że smagasz mnie niczym wiatr, 
który strąca liście z drzew.
Szarpiesz  mnie niczym
wicher, w burzowy dzień,
a radości moje niczym 
błyskawice pojawiają się, 
aby za chwilę ucichnąć,
smutek mój zaś rośnie, 
jak grzyby po deszczu.
Życie cóż ci uczyniłam,  
cóż, iż  nie zasłużyłam, 
na promienie słońca,
które stale muskałyby 
rozweselając moją twarz.
Smutek moim bratem....
a gdzież siostra moja Radość ?...
Życie, cóż ci uczyniłam, 
że ma droga kamienista 
cierniowa, i że zmagać się 
muszę wciąż walczyć 
o odrobinę radości, o uśmiech,
który pojawia się i znika,  
aby za chwilę, znów zasmucić...
Życie cóż ci uczyniłam, 
że w moim sercu stałym 
gościem, tęsknota za Szczęściem, 
Miłością, Spełnieniem...

                                                                                 Savin