piątek, 7 sierpnia 2015

Brzaskiem....

Odchodzi noc, gwiazdy gasną,
a księżyc odpływa cichutko..
Pomaleńku, robi się jasno,
i wietrzyk wieje leciutko...
                  
Jeszcze rosa i mgła na łące,
z radością nowy dzień wstaje,
a promieniste słońce,
swe promienie światu rozdaje.

I coraz jaśniej i cieplej...
słońce ze światem się wita,
a w jego złotych promieniach
dzień nowy, pięknie rozkwita.

Stoję zwrócona ku słońcu,
swe ręce do góry unoszę...
bez słońca nie byłoby życia,
więc o jego energię proszę.

Proszę by każdym brzaskiem,
gdy księżyc cichutko odpływa,
słoneczko witało swym blaskiem,
by świat w tą energię opływał.


                                                                                   Savin